12 sierpnia 2017

W sercu mam żal


Aimee Fawley
właśc. Aimee Ingrid Fawley

13 V 1960, Bangor w północnej Walii ▪ Hufflepuff, rok V ▪ czysta krew ▪ ród Nienaruszalnej Dwudziestki Ósemki ▪ ma trzech starszych braci, w tym bliźniaka ▪ 15", włókno ze smoczego serca, klon strzępiastokory ▪ patronusem Vulpes riffautae ▪ boginem dementor ▪ koło Astronomów, Klub Ślimaka, szkolny chór ▪ opiekunka podstępnego Kovu i niezdarnej Eireen


Nigdy nie marzyłaś o sławie, Aimee. Nie obnosiłaś się z wynikami w nauce, a twoje osiągnięcia spoczywały gdzieś na dnie szuflady wspomnień, przykurzone i skryte przez wścibskim wzrokiem rówieśników. Nie chciałaś się wyróżniać, nie w taki sposób – sposób, który miał zbyt cienką granicę pomiędzy zachwytem a nienawiścią. Dzięki nieznacznemu dystansowi, jaki utrzymywałaś pomiędzy sobą a resztą grupy, nikt nie zauważył, iż nie była to jedyna rzecz, którą pragnęłaś ukryć. Twoje szczęście, że w wieku sześciu lat żaden z członków waszej podwórkowej paczki nie był na tyle bystry, by zajrzeć głębiej i zauważyć, że coś jest na rzeczy. Byłaś spokojnym dzieckiem, Aimee. Kiedy inne dzieciaki urządzały sobie zabawę w wojnę, ty jeździłaś na rowerze po ulicy, zapamiętując domy, w których mieszkały co ładniejsze dziewczynki i święcie wierzyłaś, że śliczna, piwnooka Melinda Lewis z naprzeciwka zostanie kiedyś twoją żoną.
Nigdy nie rzucałaś się w oczy, Aimee, i nadal jesteś niepozorna: chuda, mała i długowłosa; zupełnie inna niż szkolne piękności, na które możesz spojrzeć jedynie zadzierając głowę w górę. Masz dwie lewe ręce, magiczne podejście do zwierząt, nie umiesz grać w Quidditcha, ale umiesz śpiewać; z chęcią pomagasz tym, którzy na to zasługują i wzbudzasz instynkt opiekuńczy w ludziach, chociaż doskonale sama się sobą opiekujesz. Nie znosisz natrętów, przemądrzalców i Historii Magii, głaszczesz każdego napotkanego kota (innym stworzeniom też nie odpuszczasz), skrycie kochasz się w Abby DuBois i cieszy cię, że nie potrafisz się rumienić, bo dzięki temu wszystkie twoje sekrety są względnie bezpieczne.

Wyżej wspomniana Abby DuBois jest do przejęcia.
Oddamy również brata bliźniaka, kontakt TU.

11 komentarzy:

  1. [Ojejcia, jaką Phil ma śliczną i uroczą siostrzyczkę... *o* Oby udało jej się z Abby, szkoda by było złamanego serduszka takiej kochanej istotki.
    Życzę mnóstwa wątków, szalonych powiązań, weny i czasu ^^ A jakby były chęci czy pomysł, to zapraszam do siebie ;) ]

    Adalynn i Maxence

    OdpowiedzUsuń
  2. [Oj, Aimee jest naprawdę urocza. Ale ludzie, którzy lubią koty i inne zwierzęta nie mogą być źli ^^
    Cześć, baw się dobrze na blogu i życzę ci samych ciekawych wątków! I oczywiście zapraszam do siebie w razie chęci.]

    Lily

    OdpowiedzUsuń
  3. [Cześć, Aimee. o/ Charlie też lubi zwierzątka, ale do kotów na ogół ma pecha (zwłaszcza do takich jak Kovu :D), więc można by coś pokombinować w tym kierunku.]

    Charlie Davis

    OdpowiedzUsuń
  4. [O, to brzmi całkiem ciekawie! Piszę się jak najbardziej ^^ Chodź, ustalimy szczegóły na gadu albo mailu, żeby nie śmiecić pod kartami ♡]

    Max

    OdpowiedzUsuń
  5. [Ja już mówiłam, że ona jest cudna i bardzo ją kocham! No, to teraz wymyślić wątek i jedziemy :D]

    Philip

    OdpowiedzUsuń
  6. [Cześć, bardzo ładna karta. Koteczek piękny, z chęcią bym coś napisała ale nie mam pomysłu :(]

    Arthur

    OdpowiedzUsuń
  7. [Wybacz ;-; Właśnie mnie już denerwowały te oklepane wizerunki i dałam takie ładne zdjęcie z lisełem.
    Jeśli zaś chodzi o zaprzyjaźnienie dziewczyn - gdyby wiązała się z tym jakaś ciekawa historia, to można by spróbować.]

    Lily

    OdpowiedzUsuń
  8. [ Jaka ona urocza! Aż ma się ochotę mocno ją uścisnąć i poczochrać po włosach.
    Oby Abby wreszcie dostrzegła i doceniła to uczucie!
    Cześć :3]
    Pandora Crowley & Niobe Hibbert

    OdpowiedzUsuń
  9. [Urocza! Myśle, że w Bonnie też wzbudzałaby głównie instynkt opiekuńczy. Nie wiem dlaczego, ale Aimee wydaje mi się być małym urwisem. :D
    Dużo, dużo ciekawych wątków! W razie czego zapraszamy też do Burrow.]

    Bonnie Burrow

    OdpowiedzUsuń
  10. [Ooo, bardzo się cieszę, że Aimee chce dołączyć. :D W takim razie czekam na rubryczkę i wtedy pomyślimy nad wątkiem kocio-Nie-Prorokowym. :>]

    Charlie Davis

    OdpowiedzUsuń
  11. [Wydaje mi się, że między nią a Huncwotami nie jest jakoś różowo, w końcu to jeszcze ten okres, kiedy lubili uprzykrzać życie Severusowi, więc automatycznie jakoś za nimi nie przepadała. Ale pomysł z dawnym zauroczeniem bardzo mi się podoba i tym, żeby się zaprzyjaźniły teraz bardzo mi odpowiada. Moja Lily potrzebuje kogoś z kim mogłaby szczerze porozmawiać. Tym bardziej, że trochę jej się na głowę zwali w ostatnim czasie, a przynajmniej tak planuję.]

    Lily

    OdpowiedzUsuń